JKS – Rzemieślnik 1:1

rzemieslnik_pilznoJKS 1909 Jarosław – Rzemieślnik Pilzno  1:1 (1:0)
1:0 Hołub 36′
1:1 Bogacz 58′

JKS: Stecura – Syty, Rogowskizolta, Perczyk, Noga (46 Götz) – Soczek, Klymak, Żelazny (66 Pakietzolta), Raba (60 Fedor) – Jurczak, Hołub (89 Kwaśny)
Rzemieślnik: Wilczyński – Lesiak (80 W. Mędrek I), Popiela, Bartkowskizolta, Mikulski – Wójcikzolta, Nalepka, Mitek, K. Mędrekzolta(68 Nowak) – Łapa (46 Bogacz), Hajnas (34 Szewczyk)

Sędziowali: Rafał Żychowski oraz Leszek Śnieżek i Grzegorz Gądela (Krosno)
Widzów: 200

Jarosławianie, którzy rozegrali kolejny mecz w środę, byli wyraźnie zmęczeni po ostatnich pojedynkach ze Strumykiem i Cracovią. Goście potwierdzili natomiast dobrą wiosenną formę (1 porażka i 28 zdobytych punktów), ale razili nieskutecznością.

Zanim do siatki rywali trafił Mateusz Hołub, goście mogli zdobyć nawet 4 bramki. W 21. minucie Daniel Popiela przebiegł nieatakowany pół boiska i odegrał do Sebastiana Hajnasa, ale napastnika gości ubiegł wślizgiem Mariusz Perczyk. Za chwilę wydawałoby się niegroźne podanie trafiło do Krzysztofa Nalepki, ale ten przestrzelił obok dłuższego słupka. Zwichrowane celowniki mieli również Andrzej Wójcik i Hajnas, na co trener gości zareagował już w 34. minucie zdejmując swojego snajpera z boiska.

Skuteczną akcję prawą stroną przeprowadzili natomiast gospodarze. Po podaniu Bartłomieja Raby Mateusz Hołub uciekł obrońcy i z ostrego kąta trafił w długi róg bramki. Pilźnianie mogli wyrównać jeszcze przed przerwą, ale Dawid Łapa huknął z 16 metrów wprost w bramkarza, zaś dobitka Kamila Mędrka poszybowała nad bramką.

W II połowie gospodarze nie popełniali już tylu błędów w obronie, a w 52. minucie mogli podwyższyć prowadzenie, jednak Marek Soczek trafił z 18 metrów w słupek. Zemściło się to, gdy z lewej strony pola karnego wzdłuż bramki zagrał Janusz Lesiak, a na długim słupku zamknął akcję Bartłomiej Bogacz. Za chwilę ten sam zawodnik próbował szczęścia z wolnego, ale minimalnie przestrzelił.

Z powodu upału w końcówce tempo gry wyraźnie spadło. Szansę na pokonanie Wilczyńskiego miał jeszcze po rożnym Żelaznego Mateusz Jurczak, a najlepszą okazję po drugiej stronie miał Jakub Szewczyk, którego strzał z 8 metrów wybronił Stecura.

JKS Rzemieślnik
1 gole 1
3 strzały celne 3
5 strzały niecelne 7
9 rzuty rożne 1
3 spalone 7
11 faule 18
2 żółte kartki 3
0 czerwone kartki 0

Jerzy Strączkowski (trener JKS): Ciężko było dzisiaj się zmotywować, zwłaszcza, że gramy kolejny mecz w przeciągu 3 dni. Po spotkaniu z tak wymagającym rywalem, jakim była Cracovia, zespół dał dzisiaj z siebie wszystko, co mógł.
Jacek Klisiewicz (trener Rzemieślnika): Ciężko mi wytłumaczyć, dlaczego nie wygraliśmy tego meczu, bo w I połowie mieliśmy 4 dogodne sytuacje. Narzekać nie możemy, bo mamy 46 punktów, ale dzisiaj robiliśmy chyba wszystko, żeby tego meczu nie wygrać.

Brak komentarzy

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.