Wreszcie zwycięstwo bez nerwów

zurawiankaJKS 1909 Jarosław – Żurawianka Żurawica  3:0 (3:0)
1:0 Muzychuk 8′
2:0 Raba 26′
3:0 Fedor 31′

JKS: Furtak – Syty (86 Pruchnicki), Dziedzic, Santana, Vaskovets – Rabazolta(89 Puńko), Fedor (62 Pawlak), Malyk, Soczek – Kossak, Muzychuk
Żurawianka: Cisek – Gorczyca
zolta, M. Bąk, Klepacki, Banaś – Gałuszka (64 Kisielewicz), Gręda (46 Harłacz), Pilawa (67 Adamek), Biały – Gierczak (86 Duński), Ł. Bąk

Sędziowali: Piotr Chudy oraz Gabriel Czapla i Jan Gawle (Dębica)
Widzów: 500

JKS wreszcie wykazał się skutecznością w I połowie – gospodarze wykorzystali w tej części gry trzy z czterech dogodnych sytuacji i szybko rozstrzygnęli losy spotkania. Po zmianie stron czarno-niebiescy kontrolowali przebieg wydarzeń i dowieźli korzystny rezultat do końcowego gwizdka, choć kilkukrotnie mogli jeszcze podwyższyć rezultat.

Żurawianka od początku spotkania nastawiła się na ofensywną grę i już w 8. minucie została za to skarcona. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska piłka trafiła do zupełnie niepilnowanego Andrija Muzychuka, który mocnym strzałem z kilku metrów otworzył wynik meczu. Goście próbowali odpowiedzieć, ale uderzenie Łukasza Bąka w boczną siatkę w 21. minucie to wszystko, na co pozwolili rywalom nasi obrońcy.

10 minut później było już po meczu. Akcję na 2:0 rozpoczął Michał Fedor, który wywalczył piłkę na połowie rywali. Dośrodkowanej przez Marka Soczka futbolówki nie sięgnął ani Andrii Muzychuk, ani bramkarz Piotr Cisek, ale trafiła ona do pozostawionego bez opieki Bartłomieja Raby, któremu nie pozostało nic innego, jak tylko umieścić ją w pustej bramce. Kilka minut później Michał Fedor wykorzystał prostopadłe podanie Viktora Kossaka i w sytuacji sam na sam nie dał szans golkiperowi gości.

Zadowoleni z wyniku jarosławianie oddali inicjatywę Żurawiance, a ta kilkukrotnie mogła zmniejszyć straty. W 34. minucie Daniel Furtak przeniósł nad poprzeczkę mocne uderzenie Łukasza Bąka z wolnego, a 5 minut później wybronił trudny strzał Rajmunda Gorczycy w długi róg. Tuż przed przerwą szansę na 5. gola w sezonie zmarnował Muzychuk, który kilka metrów przed bramką nie trafił czysto w piłkę.

Po zmianie stron gospodarze mieli zdecydowaną przewagę, ale wyniku już nie podwyższyli. W 55. minucie czarno-niebiescy próbowali skopiować kombinacyjnie rozegrany rzut wolny z Zaczernia, ale tym razem zabrakło przy nim precyzji. Najbliżsi szczęścia byli w tej części spotkania Michał Fedor i wprowadzony po przerwie Sebastian Pawlak. Ten pierwszy w 62. minucie uderzył bez namysłu z ponad 20 metrów, jednak centymetry za wysoko. Ten drugi „zakręcił” w polu karnym dwoma rywalami, ale Piotr Cisek sparował mocny strzał na rzut rożny.

Żurawianka przez całą drugą połowę tylko dwa razy poważnie zagroziła bramce Daniela Furtaka, który z meczu na mecz spisuje się między słupkami coraz lepiej. W 81. minucie nasz bramkarz minął się jednak z piłką na 14. metrze, a uderzenie Łukasza Bąka wybił sprzed linii bramkowej Alan Santana.

JKS ŻURAWIANKA
3 gole 0
8 strzały celne 3
2 strzały niecelne 9
6 rzuty rożne 6
5 spalone 0
18 faule 12
1 żółte kartki 1
0 czerwone kartki 0

Brak komentarzy

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.