Wycelowali w środek tabeli

Trzecioligowy sezon 2016/17 przeszedł już do historii. Piłkarze Jarosławskiego Klubu Sportowego zakończyli zmagania na bardzo przyzwoitym dziewiątym miejscu w tabeli, które chyba idealnie odzwierciedla formę, jaką drużyna prezentowała na przestrzeni całego ostatniego roku.

W trakcie minionych rozgrywek przeżywaliśmy prawdziwe wahania nastrojów. Drużyna miała bowiem momenty zarówno dobrej (a nawet bardzo dobrej), jak i słabszej dyspozycji. Początek sezonu nie był zbyt udany – w czterech pierwszych meczach JKS zdobył zaledwie jedno „oczko”, ale gdy już zaczął punktować, to robił to seryjnie. Przełamanie nastąpiło w Daleszycach, gdzie jarosławianie pokonali 3:0 Spartakusa. W pięciu następnych meczach również zdobywali komplet punktów, a zdecydowanie najlepszy występ w rundzie jesiennej zanotowali w Krakowie, gdzie wygrali 2:1 z liderującą wówczas w lidze Garbarnią.

Świetna seria pozwoliła naszej drużynie przesunąć się do górnej części tabeli, której JKS nie opuszczał przez długie miesiące. Mimo że pod koniec jesieni zespół złapał lekka zadyszkę (wygrać udało się już tylko w Trzebini), to napsuł sporo krwi kilku rywalom, jak choćby Stali Rzeszów, z którą zremisował w stolicy województwa 0:0.

Najskuteczniejsi w szeregach JKS byli w minionym sezonie Bartłomiej Raba (drugi z prawej) i Paweł Hass - obaj zdobyli po 8 goli (fot. Dominik Budzowski)

Najskuteczniejsi w szeregach JKS byli w minionym sezonie Bartłomiej Raba (drugi z prawej) i Paweł Hass – obaj zdobyli po 8 goli (fot. Dominik Budzowski)

Po zimowych roszadach w składzie (z zespołem pożegnali się m.in.: Rafał Strączek, Marcin Sobol, Walerij Sokolenko i Kacper Rop, a zastąpili ich: Andrzej Mikus, Michał Dudek, Patryk Wilk i Daniel Kmak) drużyna ponownie wystartowała nie najlepiej, notując w pierwszych trzech meczach dwa remisy i porażkę. Mimo to znów pozytywnie zaskoczyła kibiców, odnosząc sensacyjne zwycięstwo 2:1 w Ostrowcu Świętokrzyskim nad prowadzącym wówczas w tabeli KSZO.

Rozbudzone tym sukcesem apetyty nie zostały w pełni zaspokojone, a to głównie za sprawą problemów kadrowych (kontuzje na krótszy lub dłuższy czas wyeliminowały z gry Andrzeja Mikusa, Bartosza Daszyka, Marcina Świecha, Patryka Wilka, Patryka Pękalę, Pawła Hassa, Rafała Surmiaka i Beniamina Jeża) oraz charakterystycznej dla naszej drużyny w tym sezonie niemocy na własnym stadionie. Dość powiedzieć, że wiosną JKS wygrał przy Bandurskiego zaledwie dwukrotnie – 4:1 z absolutnym autsajderem z Małogoszcza oraz 2:1 z Podlasiem Biała Podlaska. A pomyśleć, że jeszcze niedawno jarosławski stadion uchodził za prawdziwą twierdzę…

Jedną z czołowych postaci naszej jedenastki był Rafał Kycko (fot. Dominik Budzowski)

Jedną z czołowych postaci naszej jedenastki był Rafał Kycko (fot. Dominik Budzowski)

Mimo kilku słabych występów (kibice jeszcze przez długi czas wspominać będą upokorzenie, jakie sprawiła jarosławianom rzeszowska Stal, wygrywając przy Bandurskiego 5:0), JKS pokazał jednak, że jest zespołem z charakterem, walczącym zawsze do ostatniego gwizdka. Dowodem na to były chociażby bramki zdobywane w samych końcówkach meczów z Avią Świdnik (1:1), Unią Tarnów (2:2), Podlasiem (2:1) czy też Wierną Małogoszcz (4:1).

Dziewiąta lokata w tabeli – dokładnie w środku ligowej stawki – odzwierciedla zatem to, co przeżywaliśmy w ciągu zakończonego już sezonu. Było w nim wiele dobrych występów przeciwko solidnym rywalom, zakończonych niejednokrotnie sukcesami (wygrane w Krakowie, Ostrowcu Świętokrzyskim, Białej Podlaskiej czy też u siebie z Karpatami i Podhalem). Były porażki po dobrej, ale nieskutecznej grze (w Rzeszowie z Resovią, w Oświęcimiu). Były też prawdziwe wpadki, o których chcielibyśmy szybko zapomnieć (u siebie ze Stalą, Resovią i Trzebinią).

Spokojne utrzymanie w mocnej „makroregionalnej” III lidze jest jednak bez wątpienia sukcesem, który należy szanować. Dzięki temu JKS po raz kolejny gościć będzie u siebie znane ekipy z całej południowo-wschodniej Polski.

Piłkarze JKS w sezonie 2016/17 (w nawiasie liczba meczów i goli):
bramkarze: Michał Borowiec (1/0), Damian Buczkowski (1/0), Andrzej Mikus (15/0), Rafał Strączek (15/0)
zawodnicy z pola: Kamil Aab (31/5), Kamil Bała (16/0), Aleksander Czyż (2/0), Bartosz Daszyk (21/1), Michał Dudek (13/0), Bartłomiej Gliniak (30/3), Paweł Hass (27/8), Beniamin Jeż (12/0), Jakub Kaganek (31/4), Kamil Kłusek (29/1), Daniel Kmak (13/4), Rafał Kycko (32/2), Hubert Ozimek (2/0), Patryk Pękala (20/2), Bartłomiej Raba (32/8), Kacper Rop (13/0), Marcin Sobol (16/1), Sebastian Sobolewski (1/0), Walerij Sokolenko (13/0), Rafał Surmiak (28/3), Maksymilian Szakiel (1/0), Marcin Świech (21/1), Patryk Wilk (11/2), Karol Wróbel (1/0)

trener: Mariusz Sawa
kierownik drużyny: Paweł Grzebyk

Brak komentarzy

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.