Ambicja nie wystarczyła

Bez punktów wrócili z Chełma piłkarze Jarosławskiego Klubu Sportowego. Grając bez pięciu podstawowych zawodników, jarosławianie – mimo ambitnej postawy – ulegli walczącej o miejsce na podium Chełmiance 0:3.

Z powodu kontuzji i kartek czarno-niebiescy udali się do Chełma w zaledwie trzynastoosobowym składzie. W wyjściowej jedenastce zadebiutował Jakub Bąk, a pierwszy raz na boisku pojawił się również Maciej Bihajło. W okrojonym zestawieniu ciężko było przeciwstawić się ekipie gospodarzy, którzy – choć są beniaminkiem – poczynają sobie w tym sezonie bardzo pewnie i są o krok od ukończenia rundy w czołowej trójce.

Jarosławianie walczyli, ale nie zdołali przerwać serii porażek (fot. Witold Radwański, www. facebook.com/chelmiankachelm)

Jarosławianie walczyli, ale nie zdołali przerwać serii porażek
(fot. Witold Radwański, www. facebook.com/chelmiankachelm)

Chełmianie od pierwszych minut starali się narzucić swoje warunki, ale gdy już rywalom udawało się przedostać w pole karne, na wysokości zadania stawał Mateusz Zając, który w pierwszej połowie był wręcz bezbłędny. JKS nie zamierzał jednak wyłącznie się bronić i od czasu do czasu przeprowadzał groźne kontry. Po jednej z nich – w 30. minucie – faulowany w polu karnym przez Pawła Maliszewskiego był Krzysztof Zawiślak i arbiter podyktował rzut karny. Niestety, jedenastkę egzekwowaną przez Michała Maciejewskiego obronił Damian Drzewiecki.

Druga połowa rozpoczęła się wyśmienicie dla gospodarzy, którym już pierwsza akcja przyniosła gola. Szarżującego w polu karnym Prytulaka sfaulował Zając, a z „wapna” trafił Przemysław Banaszak, choć jarosławski bramkarz był o krok od złapania jego strzału. Napastnik Chełmianki mógł podwyższyć wynik w 65. minucie, ale trafił w poprzeczkę. Podobnie jak 10 minut później z trudnej pozycji uczynił Zawiślak, o mało nie zaskakując Drzewieckiego.

Trudno przewidzieć, jak potoczyłoby się to spotkanie, gdyby w pierwszej połowie Michał Maciejewski wykorzystał rzut karny (fot. Witold Radwański, www.facebook.com/chelmiankachelm)

Trudno przewidzieć, jak potoczyłoby się to spotkanie, gdyby w pierwszej połowie Michał Maciejewski wykorzystał rzut karny (fot. Witold Radwański, www.facebook.com/chelmiankachelm)

Gdy w 79. minucie gospodarze podwyższyli na 2:0, z przyjezdnych uszło powietrze. Bohaterem biało-zielonych znów okazał się Banaszak, który w zamieszaniu posłał piłkę do siatki. Zdeprymowanych jarosławian pogrążył w doliczonym czasie gry Mateusz Kompanicki. Po faulu na nim arbiter odgwizdał trzeci już w tym meczu rzut karny, wykorzystany przez samego poszkodowanego.

III liga – 16. kolejka
Chełmianka Chełm – JKS Jarosław  3:0 (0:0)
1:0 Banaszak 47′ (karny)
2:0 Banaszak 79′
3:0 Kompanicki 90′ (karny)

Chełmianka: Drzewiecki – Wołos, J. Niewęgłowski, Maliszewski, D. Niewęgłowski – Prytulak (82′ Chariasz), Uliczny, Kobiałka, Kotowicz (67′ Budzyński), Kompanicki – Banaszak (90′ Kowalczyk)
JKS: Zając – Kmak, Ozimek, Maciejewski, Michalak – Urbaniak (79′ Bihajło), Pękala, Stachyra, Purcha – Bąk, Zawiślak

Kompanicki 76′ – Michalak 32′, Pękala 45′, Ozimek 77′
Ozimek 89′
Sędziował: Kamil Adamski (Kielce)
Widzów: 400

Brak komentarzy

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.