Przetarcie w Nowym Targu

Każda, nawet najdłuższa, zimowa przerwa ligowa musi się kiedyś zakończyć. Dla jarosławskich piłkarzy skończy się w sobotę, kiedy to wybiegną na boisko w Nowym Targu, by o punkty powalczyć z miejscowym Podhalem.

Pierwszy sprawdzian dla nowych
Choć większość klubów zainaugurowała już piłkarską wiosnę, dla czarno-niebieskich będzie to dopiero początek wyjątkowo trudnej rundy. Trudnej, gdyż jarosławianom przyjdzie odrabiać straty z jesieni i walczyć o utrzymanie się w gronie trzecioligowców. Pozycja wyjściowa nie jest łatwa, gdyż w pierwszej połowie sezonu drużynie udało się uzbierać zaledwie osiem punktów. Do rundy rewanżowej JKS przystąpi w mocno odmienionym składzie. Przebudowana została niemal każda formacja zespołu, a w kadrze zarówno po stronie ubytków jak i graczy pozyskanych widnieje po kilkanaście nazwisk.

Mocno przemeblowana została defensywa. Nie zobaczymy już w niej Bartłomieja Gliniaka (przeniósł się do Stali Rzeszów), Krystiana Michalaka (Chełmianka) i Michała Maciejewskiego (wyjechał zagranicę). Ostał się jedynie Dominik Ochał, którego nowymi partnerami zostali: Patryk Broda (wychowanek Orła Przeworsk, ostatnio w Piaście Tuczempy), Jakub Konefał (zawodnik Resovii wypożyczony jesienią do czwartoligowej Sosnowianki Stanisław Dolny) i Piotr Rogala (pochodzący z Chmielnika były gracz rezerw Korony Kielce, ostatnio występujący w trzecioligowym MKS Ełk). Między słupkami nie zobaczymy już Mateusza Zająca (przeniósł się do czwartoligowego Dalinu Myślenice), a zastąpi go wypożyczony z drugoligowego Radomiaka Filip Adamczyk, który o miejsce w bramce powalczy ze swoim rówieśnikiem Andrzejem Mikusem.

Jesienią w Jarosławiu JKS zremisował z Podhalem 1:1. Z tamtego składu ostało się jednak niewielu zawodników (fot. Dominik Budzowski)

Jesienią w Jarosławiu JKS zremisował z Podhalem 1:1. Z tamtego składu w ekipie z Bandurskiego ostało się jednak niewielu graczy (fot. Dominik Budzowski)

Posiłki nawet zza oceanu
Roszad nie brakowało zimą także w drugiej linii. Z drużyną pożegnali się zarówno doświadczeni gracze: Kamil Stachyra i Oleksandr Tarasenko, jak i młodzieżowcy: Michał Boratyn, Marcin Chmielowiec oraz Szymon Urbaniak. Wiosną nie zobaczymy również Patryka Pękali, który przygotowywał się z zespołem do rozgrywek, ale z powodów zawodowych wyjechał zagranicę. Ich następcami mają być: wychowanek Cracovii Marcin Szymczak, który jesienią reprezentował jednego z naszych ligowych rywali – Sołę Oświęcim, lublinianin Michał Wawryszczuk (w poprzedniej rundzie występował w Wólczance Wólka Pełkińska) oraz doskonale znany w Jarosławiu Bartłomiej Raba, który powrócił na Bandurskiego po półrocznej grze w Piaście Tuczempy.

Szansy na częstsze występy niż w barwach Resovii będzie szukał 19-letni Jan Pelc, natomiast kibice i sztab szkoleniowy wiele obiecują sobie po doświadczonym Argentyńczyku Geronimo Viscovichu. Posiadający również obywatelstwo chorwackie pomocnik wielkiej kariery może dotychczas nie zrobił, ale z nie jednego piłkarskiego pieca chleb jadł. 31-letni rozgrywający jest drugim piłkarzem z Ameryki Południowej, któremu przyjdzie reprezentować barwy JKS. Pierwszym był Brazylijczyk Alan Santana, występujący w naszym zespole w 2010 roku.

Najmniejsze zmiany zaszły w ataku. Jedynym ubytkiem jest tutaj Daniel Kmak, który trafił do mistrza jesieni I grupy III ligi – Sokoła Aleksandrów Łódzki. W zespole pozostał natomiast Krzysztof Zawiślak, zaś rywalizację o miejsce w składzie – czy to w napadzie, czy też na jednym ze skrzydeł – wzmocni bez wątpienia sprowadzony z Resovii Dawid Pałys-Rydzik.

Zdecydowaną większość sparingów jarosławianie rozegrali na sztucznej nawierzchni. Na takiej samej przyjdzie im zagrać o pierwsze wiosennej punkty (fot. Dominik Budzowski)

Zdecydowaną większość zimowych sparingów jarosławianie rozegrali na sztucznych boiskach. Na takim samym przyjdzie im zagrać o pierwsze wiosennej punkty (fot. Dominik Budzowski)

Start z ostatniego pola
Po zimowych sparingach trudno wyrokować o szansach naszych piłkarzy w rywalizacji o punkty. Przez minione dwa miesiące zespół dopiero się poznawał i zgrywał, poznając zarazem filozofię, zadania taktyczne i oczekiwania postawione zawodnikom przez trenera Szymona Szydełkę. Przedłużająca się zima uniemożliwiła rozpoczęcie rozgrywek zgodnie z planem, toteż w dalszej części sezonu drużynie przyjdzie grać częściej w odstępie zaledwie trzech-czterech dni. Ważne będzie zatem przygotowanie kondycyjne, o które, mamy nadzieję, nie trzeba się jednak martwić.

Wobec słabego dorobku punktowego i ostatniego miejsca w tabeli, istotne będzie również dobre wejście w ligę. Pierwszy rywal naszego zespołu – Podhale Nowy Targ – ma już za sobą (jako jedyna drużyna) trzy wiosenne mecze o punkty. Ich bilans to porażka z Motorem Lublin (0:2), remis z Karpatami Krosno (0:0) oraz zwycięstwo nad Unią Tarnów (3:1). Ogółem nowotarżanie w 20 rozegranych spotkaniach zdobyli 27 punktów, co pozwala im zajmować bezpieczne dziesiąte miejsce w tabeli. Miejsce, które jednak nie do końca odpowiada ich aspiracjom, sięgającym znacznie wyżej.

Nasz zespół na razie nie ma co myśleć o innych celach jak sukcesywne gromadzenie punktów i odrabianie strat do konkurentów. Czy w Nowym Targu czarno-niebieskim uda się zainaugurować rundę poprawieniem swojego dotychczasowego dorobku? Przekonamy się w wielką sobotę o godzinie 16. Na relację z tego meczu zapraszamy na facebookowy profil naszego klubu.

Dotychczasowe mecze JKS z Podhalem:
ogółem: 5 meczów – 2 zwycięstwa, 2 remisy, 1 porażka – bramki 7:5
w Nowym Targu: 2 mecze – 1 zwycięstwo, 0 remisów, 1 porażka – bramki 3:2

Brak komentarzy

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.