Inauguracja bez punktów

Z dużymi nadziejami jarosławscy piłkarze jechali na inauguracyjny mecz do Nowego Targu. Niestety, JKS przegrał z miejscowym Podhalem 0:2.

- Ten mecz w pewnych momentach nas przerósł. Momentami ograniczaliśmy się jedynie do przeszkadzania gospodarzom – ocenił na gorąco po spotkaniu trener Szymon Szydełko. Miał on również sporo pretensji do arbitra, który za krytykowanie decyzji o niepodyktowaniu przewinienia w polu karnym Podhala odesłał naszego szkoleniowca na trybuny.

Niestety, jarosławianie wyszli na boisko mocno stremowani. W pierwszych 20 minutach mieli problemy z dłuższym utrzymaniem się przy piłce, co z całą pewnością nie wynika z braku umiejętności, lecz być może z faktu, że każdy mecz o punkty może być w tej rundzie meczem o być albo nie być.

podhale_nowy_targ_17_18_3

fot. Dominik Budzowski

Na szczęście dla naszej drużyny w pierwszej połowie rywale kompletnie nie potrafili swej przewagi wykorzystać. Grający ofiarnie i konsekwentnie defensorzy nie dopuszczali nowotarżan pod własną bramkę, za to w 26. minucie JKS mógł niespodziewanie objąć prowadzenie. Po dośrodkowaniu Geronimo Viscovicha i błędzie miejscowego bramkarza strzał Jakuba Konefała zablokowali stoperzy, zaś dobitkę Patryka Brody wybronił Eryk Niemira.

Jarosławianie właściwie tylko raz dopuścili Podhale do stworzenia poważnego zagrożenia. W 36. minucie po centrze Petera Drobnaka i interwencji Filipa Adamczyka futbolówka spadła pod nogi Szymona Kuźmy, lecz golkiper JKS stanął na wysokości zadania, broniąc strzał zawodnika Podhala z bliskiej odległości.

Po zmianie stron inicjatywa wciąż należała do gospodarzy, którzy cierpliwie budowali swoje akcje. Niestety dla naszej drużyny, ta cierpliwość została nagrodzona w 71. minucie, gdy po dwójkowej akcji z Arturem Pląskowskim precyzyjnym strzałem z około 15 metrów popisał się Marcin Przybylski.

fot. Dominik Budzowski

fot. Dominik Budzowski

Od tego momentu zaczęło się nieszczęście jarosławian, którzy od 74. minuty zmuszeni byli radzić sobie w osłabieniu. Nerwów na wodzy nie utrzymał Jan Pelc, który wcześniej – pod koniec pierwszej połowy – był przez dłuższą chwilę opatrywany poza boiskiem, po tym jak zderzył się głową z Arturem Pląskowskim. W krótkim odstępie czasu obejrzał on dwie żółte kartki i musiał opuścić plac gry.

Doświadczeni nowotarżanie szybko wykorzystali przewagę jednego gracza. W roli podającego wystąpił Pląskowski, a w sytuacji sam na sam do siatki po raz drugi trafił Przybylski (piłka, nim wpadła do bramki, odbiła się jeszcze od słupka). JKS mimo osłabienia do końca ofiarnie walczył o choćby honorowe trafienie, ale siła ofensywna była tego dnia zdecydowanie za mała.

III liga – 21. kolejka
Podhale Nowy Targ – JKS Jarosław  2:0 (0:0)
1:0 Przybylski 71′
2:0 Przybylski 78′

Podhale: Niemira, Mizia (90+1′ Skóbel), Lewiński, Cyfert, Drobnak, Kuźma (70′ Mrówka), Dynarek, Nawrot (74′ Świerzbiński), Przybylski (90′ Borczyński), Piwowarczyk (74′ Bedronka), Pląskowski
JKS: Adamczyk, Konefał (90′ Andreasik), Ochał, Rogala, Broda, Viscovich (76′ Surmiak), Wawryszczuk (67′ Szymczak), Pelc, Pałys-Rydzik (85′ Sobolewski), Zawiślak, Purcha (60′ Raba)

Pląskowski 32′, Bedronka 90+2′ – Broda 21′, Raba 65′, Pelc 73′, Zawiślak 90+1
Pelc 74′
Sędziował: Michał Górka (Tarnów)
Widzów: 200

Zapraszamy do obejrzenia GALERII Z MECZU

Brak komentarzy

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.