Postarać się o miłą niespodziankę

W nadchodzącą sobotę w ramach 23. kolejki III ligi piłkarzy JKS czeka trudny, a zarazem bardzo ciekawy pojedynek. W Rzeszowie zmierzą się oni z miejscową Resovią.

Ekipa naszych rywali udanie weszła w rundę wiosenną. W trzech ligowych spotkaniach popularne „Pasiaki” zanotowały dwa wyjazdowe zwycięstwa – niezwykle prestiżowe 2:1 nad Motorem Lublin oraz efektowne 5:2 nad Unią Tarnów – a także domowy remis z Karpatami Krosno (1:1). Po 20 rozegranych meczach na koncie rzeszowian jest 39 punktów, co pozwala im zajmować czwarte miejsce w tabeli.

Przed startem wiosennej części rozgrywek w kadrze rzeszowskiego zespołu nie zaszły wielkie zmiany. Trener Szymon Grabowski ma do dyspozycji w większości ten sam materiał ludzki co jesienią, bowiem z drużyną pożegnał się właściwie tylko jeden gracz regularnie występujący w podstawowej jedenastce. Mowa o grającym na boku obrony Arkadiuszu Staszczaku, który w grudniu rozstał się z klubem i wyjechał zagranicę. Zimą Resovię opuścili również: wypożyczony do naszego zespołu Dawid Pałys-Rydzik (jesienią grywał często, ale nie zawsze w pierwszym składzie), a także dwaj młodzieżowcy – Kamil Antonik i Mateusz Lorenc, którzy przenieśli się do Wiązownicy, licząc na więcej okazji do regularnej gry.

W ich miejsce klubowi działacze pozyskali trzech nowych zawodników (choć w przypadku dwóch z nich określenie „nowy” jest trochę na wyrost). Miejsce Staszczaka na boku defensywy od razu wywalczył sobie Mateusz Kantor, który przez ostatnie półtora roku reprezentował barwy Karpat Krosno, zaś zawodnikiem Resovii był w sezonie 2010-11, gdy ta występowała jeszcze w II lidze.

Rywalizację w ataku po odejściu Pałysa-Rydzika wzmocnił Dorian Buczek. 22-letni napastnik był graczem rzeszowskiego klubu w latach 2013-14; po udanym pobycie w drugoligowej Siarce Tarnobrzeg trafił do Mielca, gdzie jednak nie zagrzał długo miejsca. W grudniu rozwiązał kontrakt ze Stalą i choć zimą wystąpił w sparingach kilku drugoligowców, ostatecznie powrócił do Resovii.

Jesienią jarosławskim obrońcom nie udało się zatrzymać rzeszowian, którzy odnieśli pewne zwycięstwo 4:1. Na zdjęciu Dominik Ochał w walce z Pawłem Hassem, który strzelił jedną z bramek (fot. Dominik Budzowski)

Jesienią jarosławianom nie udało się zatrzymać rzeszowian, którzy odnieśli pewne zwycięstwo 4:1. Na zdjęciu Dominik Ochał w walce z Pawłem Hassem, autorem jednej z bramek (fot. Dominik Budzowski)

Ostatnim piłkarzem pozyskanym przez ekipę ze stolicy Podkarpacia, która tradycyjnie uzupełniła kadrę również swoimi wychowankami, był Mirosław Taranenko. Niespełna 21-letni Ukrainiec występował poprzednio w trzecioligowej Lechii Dzierżoniów, lecz po rozegraniu zaledwie pięciu spotkań wrócił do ojczyzny. W Resovii póki co zaliczył dwa występy (i dwie asysty) w grających w klasie okręgowej rezerwach, zaś w pierwszym zespole zadebiutował we wtorkowym meczu Pucharu Polski przeciwko Igloopolowi Dębica, wygranym przez „Pasiaki” 6:2. W sobotę młody pomocnik będzie z pewnością liczył na debiut również w III lidze.

Dla naszej drużyny Resovia to wyjątkowo niewygodny przeciwnik. Od kiedy jesienią 2013 roku jarosławianie pokonali na własnym stadionie rzeszowian 1:0, przegrali aż osiem kolejnych meczów z tym rywalem. Czy w sobotę uda im się przerwać tę fatalną passę? Będzie o to niezwykle ciężko. JKS po 19 rozegranych spotkaniach ma na swoim koncie zaledwie 9 punktów i zajmuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Wiosną czarno-niebieskim nie udało się póki co strzelić gola, choć o ile w Nowym Targu przegrali 0:2 zasłużenie, to już w ubiegłotygodniowym meczu z Podlasiem gol (przynajmniej jeden) absolutnie im się należał.

Zmartwieniem trenera Szymona Szydełki – notabene byłego szkoleniowca Resovii – może być fakt, iż nie będzie mógł skorzystać z pauzującego za kartki Krzysztofa Zawiślaka. Z tego samego powodu w zespole Resovii zabraknie dwóch niezwykle doświadczonych graczy środka pola – Konrada Domonia i Dariusza Frankiewicza. Wobec szerokiej kadry rzeszowianie oczywiście będą mieli kim ich zastąpić, lecz mimo to jarosławscy kibice, którzy mamy nadzieję licznie wesprą czarno-niebieskich na stadionie w Rzeszowie, liczą na sprawienie przez swoich ulubieńców miłej niespodzianki.

Początek sobotniego meczu przy ulicy Wyspiańskiego o godzinie 16. Wynik na żywo będzie można oczywiście śledzić na naszym profilu na facebooku.

Dotychczasowe mecze ligowe JKS z Resovią:
ogółem: 42 mecze – 12 zwycięstw, 3 remisy, 27 porażek – bramki 47:92
w Rzeszowie: 21 meczów – 4 zwycięstwa, 1 remis, 16 porażek – bramki 23:55

Brak komentarzy

No comments yet.

RSS feed for comments on this post.

Sorry, the comment form is closed at this time.