Zasłużone punkty

Nasi piłkarze postarali się o dobry nastrój kibiców przed długim majowym weekendem. W kolejnym trzecioligowym pojedynku JKS w pełni zasłużenie pokonał 2:0 Unię Tarnów.

Dzień przed meczem były długoletni bramkarz jarosławskiego klubu, Jerzy Jabłoński, przypomniał w mediach społecznościowych o pierwszej w historii wygranej 2:0 nad tarnowskimi jaskółkami sprzed równo 40 lat. Obecni piłkarze JKS postanowili chyba wziąć przykład ze starszych kolegów, gdyż w sobotę powtórzyli ten rezultat.

Mecz od początku przebiegał pod dyktando gospodarzy, którzy wyraźnie chcieli odnieść drugie zwycięstwo w ciągu tygodnia. Bardzo aktywny był Krzysztof Zawiślak, który miał wyjątkowo dużo sytuacji do zdobycia gola i tylko w pierwszej połowie mógł trzykrotnie wpisać się na listę strzelców (co ostatecznie udało mu się raz).

Krzysztof Zawiślak otwierający wynik spotkania (fot. Kuba Kwiecień)

Krzysztof Zawiślak otwierający wynik spotkania (fot. Kuba Kwiecień)

Już w 10. minucie po zagraniu Geronimo Viscovicha napastnik JKS uderzał w krótki róg, ale pechowo trafił w przebiegającego Bartłomieja Purchę. Chwilę później po „crossie” Bartłomieja Raby przegrał pojedynek z bramkarzem Unii. Wreszcie w 28. minucie – po znakomitym prostopadłym podaniu Viscovicha – wykorzystując złe ustawienie tarnowskich obrońców, popędził z własnej połowy w kierunku bramki Unii, minął Bartłomieja Banka i trafił do pustej siatki.

Po zmianie stron JKS oddał początkowo inicjatywę rywalom, ale ci nie potrafili tego wykorzystać. Najbliżej doprowadzenia do wyrównania byli w 57. minucie po rzucie rożnym Dawida Sojdy. Futbolówka spadła wówczas pod nogi Damiana Lubery, lecz jego płaski strzał instynktownie obronił nogami Filip Adamczyk.

Jarosławianie mają z czego się cieszyć - w ciągu czterech dni zgarnęli sześć punktów (fot. Kuba Kwiecień)

Jarosławianie mają z czego się cieszyć – w ciągu czterech dni zgarnęli sześć punktów (fot. Kuba Kwiecień)

W końcówce spotkania bardzo dobrą zmianę dał Rafał Surmiak, po którego zagraniach jarosławianie znów zaczęli poważnie zagrażać bramce przyjezdnych. W 82. minucie jego centra trafiła na głowę Zawiślaka, lecz tarnowski bramkarz czubkami palców sparował strzał na rzut rożny. Szczęścia zabrakło również 4 minuty później, gdy po solowej akcji Surmiaka Zawiślak spudłował z kilku metrów.

Co się jednak odwlecze, to nie uciecze. W doliczonym czasie gry, gdy Unia postawiła wszystko na jedną kartę, Surmiak dograł w pole karne do wprowadzonego na boisko zaledwie chwilę wcześniej Patryka Andreasika, który strzałem w długi róg ustalił wynik spotkania.

III liga – 26. kolejka
JKS Jarosław – Unia Tarnów  2:0 (1:0)
1:0 Zawiślak 28′
2:0 Andreasik 90+4′

JKS: Adamczyk, Konefał, Ochał, Rogala, Broda, Viscovich (87′ Szymczak), Wawryszczuk, Sobolewski, Purcha (66′ Pałys-Rydzik), Zawiślak (90+1′ Andreasik), Raba (73′ Surmiak)
Unia: Banek, Łazarz (85′ Bachara), Bartkowski, Węgrzyn, Zawrzykraj, Popiela (87′ Ostrowski), Tyl (63′ Niemiec), Nytko (61′ Tyrka), Lubera (79′ Orlik), Biały, Sojda

Raba 69′, Andreasik 86′ (na ławce), Wawryszczuk 87′ – Lubera 23′, Ostrowski 89′, Orlik 90′
Sędziował: Piotr Burak (Zamość)
Widzów: 600

Brak komentarzy

No comments yet.

RSS feed for comments on this post.

Sorry, the comment form is closed at this time.