JKS Jarosław » Blog Archive » O miejsce nad „kreską”

O miejsce nad „kreską”

Rzadko zdarza się, aby zaległe spotkania rozgrywane na dwa tygodnie przed zakończeniem sezonu miały tak duże znaczenie dla losów utrzymania i spadku. Bez wątpienia środowe mecze będą miały znaczenie niebagatelne. Nas szczególnie interesować będzie pojedynek przy Bandurskiego, w którym JKS podejmie KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Czarno-niebiescy stają przed ogromną szansą, by po wielu miesiącach opuścić wreszcie strefę spadkową. Obecnie jarosławianie z dorobkiem 29 punktów zajmują 16. lokatę w tabeli. To, czy po środowym meczu znajdą się nad „kreską”, zależy jednak nie tylko od nich, lecz także od rezultatów innych spotkań.

Przede wszystkim od meczu w Krośnie, gdzie mające wciąż matematyczne szanse na utrzymanie Karpaty (17. miejsce, 26 pkt) podejmować będą Podlasie Biała Podlaska (15. miejsce, 30 pkt). Istotne dla ostatecznego kształtu tabeli będzie również trzecie środowe spotkanie, w którym Spartakus Daleszyce (13. miejsce, 32 pkt) zmierzy się z pewną pozostania w lidze Avią Świdnik.

KSZO już bez presji
Najbliższy rywal naszych piłkarzy należy do ścisłej trzecioligowej czołówki. W 31 meczach KSZO zgromadziło 60 punktów i przez długi czas liczyło się w wyścigu o awans na szczebel centralny. Podopieczni trenera Przemysława Cecherza, który w grudniu przejął drużynę po Tadeuszu Krawcu, nadzieje na dogonienie lidera zaprzepaścili na dobre w ostatnich dwóch kolejkach, w których najpierw przegrali w Nowym Targu z Podhalem (1:2), a następnie bezbramkowo zremisowali z Podlasiem.

fot. Dominik Budzowski

Do Jarosławia pomarańczowo-czarni przyjadą więc bez presji wyniku. Piłkarzom z Ostrowca pozostaje już tylko walka o ukończenie sezonu na podium. Nie oznacza to wcale, że JKS będzie miał ułatwione zadanie. Pojedynki z KSZO zawsze były bowiem dla jarosławian wyjątkowo trudne i zacięte.

W ubiegłym sezonie w obu meczach między tymi rywalami wygrywali goście. W Jarosławiu po dramatycznej końcówce, w której JKS musiał radzić sobie w dziesiątkę, rywale zwyciężyli 3:2, strzelając decydującą bramkę w ostatniej akcji meczu. W rewanżu w Ostrowcu Świętokrzyskim jarosławianie sprawili sporą niespodziankę, wygrywając z ówczesnym liderem 2:1 (mogli wyżej, lecz Bartłomiej Raba nie wykorzystał rzutu karnego). Zacięty był również pojedynek, który oba zespoły stoczyły w pierwszej rundzie obecnego sezonu. KSZO wygrało w nim na własnym stadionie 3:1, choć po golu Krzysztofa Zawiślaka to JKS pierwszy objął prowadzenie.

Podtrzymać dobre serie
Podopieczni trenera Szymona Szydełki nie zamierzają jednak spoglądać wstecz. A nawet jeśli, to najpewniej sięgają pamięcią wyłącznie do ostatnich tygodni, które w ich wykonaniu były bardzo udane. Ciężka praca, którą wykonują od początku roku, przynosi efekty. W czterech ostatnich meczach jarosławianie zdobyli 10 punktów, tracąc tylko jednego gola (na dodatek z rzutu karnego).

Optymizmem napawa również fakt, jak drużyna radzi sobie przed własną publicznością. Cztery domowe zwycięstwa z rzędu to najlepsza seria jarosławian od dwóch lat, która każdemu kolejnemu zespołowi goszczącemu w Jarosławiu nakazuje ostrożność. A kibiców z pewnością zachęca do liczniejszego odwiedzenia stadionu przy ulicy Bandurskiego.

Zresztą na tych najwierniejszych fanów nasi piłkarze zawsze mogli liczyć. Jak chociażby w meczu ze Stalą Rzeszów, gdy fantastyczny doping poniósł ich do pierwszego od 20 lat ligowego zwycięstwa nad tym rywalem. Czy też zaledwie kilka dni temu w Sandomierzu, gdzie również mogli oni wspólnie cieszyć się z arcyważnego zwycięstwa nad Wisłą.

Mimo środowego terminu, kibiców z pewnością nie zabraknie również podczas spotkania z KSZO, które dla jarosławian będzie nie mniej ważne. Oby po ostatnim gwizdku czarno-niebiescy znów mogli dopisać do swojego dorobku kolejne punkty i opuścić wreszcie strefę zagrożoną degradacją.

Relacja z tego meczu tradycyjnie na naszym profilu na facebooku.

Dotychczasowe mecze JKS z KSZO:
ogółem: 3 mecze – 1 zwycięstwo, 0 remisów, 2 porażki – bramki 5:7
w Jarosławiu: 1 mecz – 0 zwycięstw, 0 remisów, 1 porażka – bramki 2:3

Brak komentarzy

No comments yet.

RSS feed for comments on this post.

Sorry, the comment form is closed at this time.