JKS Jarosław » Blog Archive » Margines błędu przekroczony

Margines błędu przekroczony

Nasi piłkarze nie zdołali podtrzymać dobrej passy i opuścić strefy zagrożonej spadkiem. W zaległym meczu 20. kolejki III ligi przegrali na własnym stadionie z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:1.

Po serii czterech zwycięstw przed własną publicznością jarosławianie rozbudzili apetyty na kolejny sukces. Apetyty tym większe, że wreszcie po wielu miesiącach wyczekiwań stanęli przed szansą na opuszczenie strefy oznaczonej w tabeli czerwonym kolorem. Zamiast świętowania była rozpacz, bowiem porażka zmniejszyła szanse na utrzymanie w lidze niemal do zera.

Gospodarze zawiedli w starciu z rywalem, który grał już wyłącznie o „pietruszkę” i który bardziej niż o lidze myśli o finałowym meczu Pucharu Polski na szczeblu swojego województwa. W pierwszej połowie JKS był nieskuteczny, a śmiało – mimo że nie zachwycił – mógł zdobyć prowadzenie, po którym spotkanie wyglądałoby zapewne inaczej. Z kolei gdy w 62. minucie jarosławianie stracili bramkę, strach zaczął im zaglądać w oczy i kompletnie nic im się już nie kleiło.

JKS miał swoje okazje. Bramka gości była jednak jak zaczarowana (fot. Dominik Budzowski)

Tego decydującego i pogrążającego czarno-niebieskich gola zdobył zaledwie 17-letni Marcin Sienniak, dla którego był to dopiero drugi ligowy występ w karierze. Pozostawiony przy rzucie rożnym kompletnie bez opieki zebrał wypiąstkowaną przez Filipa Adamczyka piłkę i bez wahania posłał ją w kierunku bramki.

A przecież do tego momentu gospodarze spokojnie mogli być już na prowadzeniu. Pod koniec pierwszej odsłony mieli bowiem dwie wyborne okazje do pokonania Konrada Zacharskiego, lecz jakimś cudem nie byli w stanie skierować futbolówki do siatki. W 38. minucie nie udało się to żadnemu z trójki graczy: Ochał, Rogala, Zawiślak. Choć wydawało się, że rywale nie będą w stanie zapobiec nieszczęściu.

62. minuta spotkania – KSZO zdobywa gola na wagę zwycięstwa (fot. Dominik Budzowski)

Swoją skuteczność zatracił przede wszystkim wspomniany Krzysztof Zawiślak – gola nie zdobył w siódmym kolejnym meczu. Mimo że tuż przed przerwą po doskonałym dośrodkowaniu Bartłomieja Raby miał wyborną okazję na przełamanie, lecz trafił tylko w bramkarza.

Winy za porażkę absolutnie nie można jednak zwalać wyłącznie na niego. Mecz przegrała cała drużyna, która do ostatnich sekund próbowała uratować przynajmniej remis (w doliczonym czasie na pole karne KSZO zawędrował nawet Adamczyk, który był bliski zaliczenia asysty), ale nie zdołała już odwrócić losów pojedynku.

Jarosławianie walczyli, jednak bez efektu. Jednym z tych, którzy nie zawiedli, był Piotr Rogala (na zdjęciu walczący o piłkę z napastnikiem KSZO) (fot. Dominik Budzowski)

Trudno też dziś wyrokować, że JKS przegrał swoją szansę na utrzymanie (wszak królowa nauk – matematyka, jeszcze jarosławian nie skreśliła), a nawet jeśli, to że uczynił to właśnie tym meczem. Podopieczni trenera Szymona Szydełki piętnaście meczów zagrali bowiem pod presją wyniku, mając wyjątkowo wąski margines błędu. Margines, który prawdopodobnie przekroczyli o jeden raz za dużo.

III liga – zaległy mecz 20. kolejki
JKS Jarosław – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski  0:1 (0:0)
0:1 Sienniak 62′

JKS: Adamczyk – Rogala, Ochał, Pelc – Broda, Viscovich (64′ Wawryszczuk), Szymczak (79′ Andreasik), Sobolewski (64′ Konefał), Surmiak (72′ Bała) – Raba, Zawiślak (46′ Pałys-Rydzik)
KSZO: Zacharski – D. Cheba (25′ Łokieć), Mikołajek, Sienniak (79′ Mężyk), Kapsa – P. Cheba, Kokosza (46′ Dereń), Ziółkowski, Kutera, Janik – Grunt

Sobolewski 56′, Rogala 90+3′ – P. Cheba 41′, Kutera 60′, Dereń 79′, Grunt 90+3′
Sędziował: Karol Iwanowicz (Lublin)
Widzów: 300

Brak komentarzy

No comments yet.

RSS feed for comments on this post.

Sorry, the comment form is closed at this time.