Tak JKS wyglądał w III lidze

16 czerwca 2018 roku na stadionie w Wólce Pełkińskiej jarosławscy piłkarze pokonali w spotkaniu ligowym 3:2 Wólczankę. Meczem tym zakończyła się przygoda czarno-niebieskich z III ligą. Przygoda trwająca pięć długich lat, podczas których jarosławianie rywalizowali z drużynami całej południowo-wschodniej Polski. Jak nasz zespół prezentował się przez ten czas?

Podczas tego pięcioletniego okresu występów na szczeblu międzywojewódzkim JKS notował zarówno wzloty, jak i upadki. Bez wątpienia do bardzo udanych należy zaliczyć sezon 2013-14, a więc pierwszy po uzyskaniu awansu do III ligi. Drużyna była wówczas rewelacją rozgrywek, zostając najpierw mistrzem jesieni, a następnie kończąc całą kampanię na drugim miejscu, za plecami Resovii.

Przez pięć lat gry w III lidze JKS dostarczył swoim sympatykom wielu emocji. Na zdjęciu Piotr Kłak, Marek Soczek, Paweł Załoga i Michał Fedor celebrujący zwycięstwo na stadionie w Boguchwale.

Świetny był również sezon 2015-16. O tyle trudniejszy, że na skutek reformy rozgrywek degradacja czekała ponad połowę zespołów. Jarosławianie zdołali uniknąć spadku, zajmując wysoką siódmą lokatę. Również w kolejnej kampanii – już po reorganizacji – spisali się znakomicie, notując dwukrotnie zwycięstwa na boiskach ówczesnych liderów tabeli (Garbarni Kraków oraz KSZO) i kończąc sezon na dziewiątej pozycji.

Były jednak również okresy słabsze, kiedy to kibice – co jest oczywiście nieodłączną częścią sportu – musieli przełykać gorycz porażek. W sezonie 2017-18 tych porażek było niestety zbyt dużo, by móc zachować status trzecioligowca na kolejny rok.

Minione pięć lat nie było łatwe dla trenerów prowadzących jarosławską jedenastkę. W trakcie występów w III lidze przez ławkę trenerską JKS przewinęło się w sumie siedmiu szkoleniowców (a właściwie to ośmiu, bowiem w końcówce sezonu 2014-15 Piotra Ciska wspierał Jaromir Kocot). Biorąc pod uwagę fakt, że w tym czasie zespół rozegrał 166 meczów, średnio nowy trener pojawiał się co 23 spotkania.

Najskuteczniejszy w ostatnich pięciu latach zawodnik JKS, Bartłomiej Raba, podczas jednego z meczów z Resovią

Zdecydowanie najdłużej przy Bandurskiego pracował Mariusz Sawa. Lubelski szkoleniowiec przejął ekipę w połowie sezonu 2015-16 i prowadził ją przez półtora roku, łącznie w 47 ligowych meczach. A trzeba pamiętać, że z naszym zespołem dotarł również do szczebla centralnego Pucharu Polski.

Ligowy bilans drużyny pod wodzą trenera Sawy to 19 zwycięstw, 11 remisów i 17 porażek (bramki 69:60), co daje średnią 1,45 punktu na mecz. Pod tym względem zdecydowanie najlepiej wypada jednak jedenastka Pawła Załogi, prowadzącego jarosławian w sezonie 2013-14. W 32 spotkaniach JKS zanotował wówczas 17 zwycięstw, 7 remisów i 8 porażek (1,81 punktu na mecz). Oceniając osiągnięcia poszczególnych szkoleniowców należy oczywiście wziąć pod uwagę fakt, że trzech z nich – Sawa, Baran i Szydełko – prowadziło zespół w nieco trudniejszej, bo obejmującej cztery województwa, lidze.

Bartłomiej Gliniak wystąpił w największej liczbie spotkań, a po odejściu Marka Soczka przejął opaskę kapitana drużyny

lp. trener m z-r-p bz:bs pkt pkt/m
1. Paweł Załoga 32 17-7-8 42:22 58 1,81
2. Michał Szymczak 19 8-7-4 28:14 31 1,63
3. Grzegorz Łuczyk 19 8-5-6 24:13 29 1,53
4. Szymon Szydełko 18 8-3-7 19:21 27 1,50
5. Mariusz Sawa 47 19-11-17 69:60 68 1,45
6. Piotr Cisek 15 3-2-10 12:37 11 0,73
7. Arkadiusz Baran 16 2-2-12 20:43 8 0,50
RAZEM 166 65-37-64 214:210 232 1,40

Drużynę wspomnianego Pawła Załogi pamięta zaledwie dwóch spośród piłkarzy występujących przy Bandurskiego w zakończonym niedawno sezonie 2017-18: Bartłomiej Gliniak i Bartłomiej Raba (z tej dwójki tylko „Loczek” gra w niej do dzisiaj). Siłą rzeczy obaj rozegrali przez te pięć lat najwięcej spotkań: Gliniak 134, zaś Raba 126. Trzeci w tej klasyfikacji jest Marcin Sobol, któremu zabrakło zaledwie jednego występu do setki.

Lp. Zawodnik mecze
1. Bartłomiej Gliniak 134
2. Bartłomiej Raba 126
3. Marcin Sobol 99
4. Piotr Cisek 85
5. Marek Soczek 78
6. Michał Fedor 77
7. Rafał Surmiak 74
8. Rafał Kycko 65
9. Artur Bańka 62
10. Maciej Saramak 60

Choć naszej drużynie zdarzały się przykre porażki, to jednak zdecydowanie częściej toczyła z bardziej rutynowanymi rywalami zacięte pojedynki. Jak w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie w marcu 2017 roku JKS pokonał 2:1 KSZO

Zdecydowanie najwięcej goli strzelił w tym okresie wspomniany już Bartek Raba, który do siatek rywali trafił 35 razy (najlepszy miał sezon 2015-16, kiedy zdobył 11 bramek). Jako jedyny wpisywał się na listę strzelców w każdym z pięciu sezonów, ale tylko raz – i to wspólnie z Pawłem Hassem – był najlepszym strzelcem drużyny w danym roku (2016-17; 8 goli). W pozostałych sezonach najwięcej trafień zaliczyli kolejno: Mateusz Jurczak (2013-14; 9 bramek), Artur Bańka (2014-15; 10), Sebastian Dziedzic (2015-16; 12) i Krzysztof Zawiślak (2017-18; 9). Bartłomiej Raba może też pochwalić się największą liczbą asyst, których przez pięć lat uzbierał 14. W sumie miał więc udział przy 49 golach drużyny.

Lp. Zawodnik gole Lp. Zawodnik asysty Lp. Zawodnik gole+asysty
1. Bartłomiej Raba 35 1. Bartłomiej Raba 14 1. Bartłomiej Raba 49
2. Mateusz Jurczak 13 2. Mateusz Jurczak 12 2. Mateusz Jurczak 25
3. Artur Bańka 12 3. Bartłomiej Gliniak 10 3. Bartłomiej Gliniak 19
Sebastian Dziedzic 12 Rafał Kycko 10 4. Rafał Surmiak 17
5. Jarosław Jamrozik 10 5. Rafał Surmiak 8 5. Sebastian Dziedzic 15
6. Bartłomiej Gliniak 9 6. Kacper Rop 7 6. Artur Bańka 14
Rafał Surmiak 9 Marek Soczek 7 Jarosław Jamrozik 14
Krzysztof Zawiślak 9 Łukasz Tyrawski 7 Łukasz Tyrawski 14
9. Paweł Hass 8 Tomasz Wolan 7 9. Rafał Kycko 13
Maciej Saramak 8 10. Kacper Rop 13

Skoro jesteśmy przy piłkarzach, to przez pięcioletni okres gry w III lidze w barwach JKS zagrało ich w sumie 84. W tym gronie nie zabrakło nazwisk znanych z polskiej ekstraklasy, a nawet reprezentacji. 46 razy wystąpił w naszym zespole Walerij Sokolenko (w przeszłości zawodnik Górnika Łęczna, Polonii Bytom i Energii Cottbus). 18 spotkań rozegrał Mariusz Kukiełka (Siarka, GKS Bełchatów, Roda Kerkrade, Amica, PAOK, Wisła Kraków, Energie Cottbus). 16 razy w czarno-niebieskich barwach wystąpił Kamil Stachyra (Górnik Łęczna), zaś jeden epizod zaliczył Grzegorz Bronowicki (Górnik Łęczna, Legia, Ruch).

Jarosławscy kibice podczas meczu ze Stalą Rzeszów

W pierwszych trzech latach rywalami naszej drużyny były zespoły z województwa podkarpackiego i lubelskiego, zaś od sezonu 2016-17 również małopolskiego i świętokrzyskiego. W sumie JKS zmierzył się z 34 drużynami. Najwięcej, po 10 spotkań, rozegrał z Avią Świdnik, Karpatami Krosno, Orlętami Radzyń Podlaski i Resovią.

Rekordowe zwycięstwo czarno-niebiescy zanotowali 3 października 2015 roku, pokonując 8:0 Hetmana Zamość (aż pięć goli zdobył w tym meczu Jarosław Jamrozik). Z kolei najwyższych porażek jarosławianie doznali z rąk: Izolatora Boguchwała (1:6), Orląt Radzyń Podlaski (0:5) i dwukrotnie Stali Rzeszów (0:5). Jedynym zespołem, z którym jarosławianom nie udało się zdobyć choćby punktu, był Motor Lublin – JKS przegrał z lublinianami aż osiem razy.

Różnie w trakcie gry w III lidze było z frekwencją na trybunach jarosławskiego stadionu. Najwyższą średnią widownię notowano w sezonie 2013-14: prawie 700 widzów na mecz. W kolejnych latach liczba ta wahała się od 440 (2014-15) do 570 (2015-16).

Brak komentarzy

No comments yet.

RSS feed for comments on this post.

Sorry, the comment form is closed at this time.