Zimny prysznic

Piłkarze Piasta Tuczempy sprawili naszej drużynie – podobnie jak deszcz w drugiej połowie – prawdziwy zimny prysznic. W meczu 4. kolejki rozgrywek IV ligi pokonali przy Bandurskiego JKS 2:1.

Jarosławianie byli po końcowym gwizdku rozczarowani, zaś Piast – choć to dopiero początek sezonu – powoli wyrasta na jedną z rewelacji rozgrywek. Podopieczni trenera Łukasza Laski wygrali trzeci mecz z rzędu i awansowali na trzecią pozycję w tabeli.

Pojedynek lokalnych rywali nie był pięknym dla oka widowiskiem. Nie brakowało w nim, szczególnie pod koniec pierwszej połowy, twardych starć oraz słownych spięć. W efekcie prowadzący zawody arbiter aż dziewięciokrotnie sięgał do kieszonki po żółtą kartkę.

fot. Dominik Budzowski

Choć to JKS pierwszy objął prowadzenie, lepiej do tego czasu prezentowali się goście. Pod bramką Andrzeja Mikusa kilka razy było gorąco, ale nasz bramkarz za każdym razem wychodził z opresji obronną ręką. Gospodarze z kolei mieli szansę po rzucie wolnym Macieja Saramaka, lecz jego nieprzyjemny strzał niedoświadczony Maciej Majcher sparował na rzut rożny.

W 31. minucie jarosławianie ucieszyli wreszcie swoich kibiców. W zamieszaniu w polu karnym do bezpańskiej piłki dopadł Bartłomiej Raba i został sfaulowany przez spóźnionego Waldemara Jarocha. Podyktowany za to przewinienie rzut karny sam poszkodowany zamienił na gola.

fot. Dominik Budzowski

W końcówce pierwszej odsłony JKS mógł podwyższyć prowadzenie (strzał Sebastiana Sobolewskiego z kilku metrów zablokowali obrońcy, zaś uderzenie Kamila Bały z ostrego kąta musnęło słupek), ale zamiast tego musiał przełknąć gorzką pigułkę. Między 66. a 73. minutą Piast dzięki dwóm stałym fragmentom gry odwrócił losy spotkania.

Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu rożnego jarosławianie wybili piłkę przed pole karne, gdzie – nie pierwszy już raz tego dnia – najszybciej dopadł do niej zawodnik gości. Konkretnie Kamil Aab, który kapitalnym strzałem zaskoczył Andrzeja Mikusa. Z kolei siedem minut później z rzutu wolnego zacentrował Karol Karólak, a celną główką do siatki trafił Fabian Bober.

fot. Dominik Budzowski

Czarno-niebiescy do końca starali się uratować choćby remis, lecz rywale skutecznie rozbijali ich ataki. Najbliższy wyrównania był w 87. minucie Mateusz Jurczak, którego strzał głową Majcher przerzucił nad poprzeczką. JKS doznał w ten sposób pierwszej porażki w sezonie, która przesunęła drużynę na jedenaste miejsce w tabeli. Liga jest jednak długa; oby spotkania z Przełomem Besko i Orłem Przeworsk pozwoliły zespołowi odrobić straty poniesione w sobotę.

IV liga – 4. kolejka
JKS Jarosław – Piast Tuczempy  1:2 (1:0)
1:0 Raba 31′ (karny)
1:1 Aab 66′
1:2 Bober 73′

JKS: Mikus – Broda, Przewoźnik, Saramak, Kuliga – Bała, Sobolewski (48′ Ptasznik), Bańka, Pawlak (51′ Ukrainec) – Raba (74′ Oziębło), Jurczak
Piast: Majcher – Gurak (75′ Misiąg), Bober, Jaroch, Pasaj – Aab (85′ Wiącek), Noga, Sroka, Karólak, Czub (86′ Tarnawski) – Tyrawski (90+1′ Białogłowski)

Jurczak 28′, Raba 36′, Broda 73′ – Jaroch 30′, Sroka 35′, Noga 42′, Bober 55′, Karólak 88′, Tyrawski 89′
Sędziował: Mateusz Mastaj (Dębica)
Widzów: 400

Brak komentarzy

No comments yet.

RSS feed for comments on this post.

Sorry, the comment form is closed at this time.