Pierwsza pucharowa przeszkoda

Po sobotnich emocjach związanych z derbowym pojedynkiem z Orłem Przeworsk piłkarzy JKS czeka teraz pierwsze w tym sezonie starcie w rywalizacji o Puchar Polski. W Nowym Dzikowie czarno-niebiescy zmierzą się z Czerwonymi Cewków.

Dla jarosławian będzie to pewnego rodzaju odskocznia od ligowej codzienności. Trener Paweł Załoga od początku sezonu jeśli nie musi, to raczej nie zmienia żelaznej jedenastki, mając oczywiście świadomość, że niemająca jeszcze doświadczenia w seniorskiej piłce młodzież wymaga czasu i cierpliwości w powolnym wprowadzaniu jej do zespołu. Łatwo bowiem takiego nastolatka „spalić”, wpuszczając go od razu na głęboką wodę. Okazją do tego, by zawodnicy rozpoczynający zwykle mecze na ławce zaprezentowali swoje umiejętności w spotkaniu o stawkę, są właśnie rozgrywki pucharowe.

Wtorkowy rywal naszego zespołu to aktualny beniaminek lubaczowskiej grupy klasy A. Czerwoni awansowali na ten szczebel po trzech latach nieobecności, uzyskując w sezonie 2017-18 promocję ze sporą, bo jedenastopunktową przewagą nad drugą drużyną w tabeli. O dominacji zespołu nad konkurencją świadczy chociażby fakt, iż w 16 meczach zdobył on 83 gole. Co ciekawe, aż 36 z nich było autorstwem jednego zawodnika – Rafała Witko.

Czerwoni, którzy z powodu modernizacji własnego stadionu od roku występują poza Cewkowem (w sezonie 2017-18 jesienią zagrali wszystkie spotkania domowe, zaś wiosną – wyjazdowe, natomiast w obecnej kampanii goszczą swoich rywali w Nowym Dzikowie), również udanie spisują się w tegorocznych rozgrywkach. W trzech pierwszych meczach klasy A zdobyli siedem punktów, nie tracąc w nich żadnej bramki. Podobnie było w pojedynku I rundy Pucharu Polski, w którym pokonali 2:0 występującą w klasie okręgowej, a więc o szczebel wyżej, Gwiazdę Wielkie Oczy.

We wtorek szansę gry z pewnością dostanie kilku młodszych graczy, jak na przykład Karol Ptasznik (fot. Dominik Budzowski)

Na liście strzelców z tych spotkań próżno jednak szukać wspomnianego Rafała Witki, który opuścił drużynę, przenosząc się do jednego z klubów zamojskiej klasy A. Bramkową zdobycz w obecnym sezonie dzieli jak dotąd dwóch innych graczy: 23-letni Paweł Lis oraz niespełna 19-letni Fabian Nieckarz. We wspomnianym meczu poprzedniej rundy pucharu obaj zdobyli po jednym golu.

We wtorkowym starciu zdecydowanym faworytem, i to bez względu na zestawienie personalne wyjściowej jedenastki, będzie oczywiście JKS. Przewagę w umiejętnościach trzeba jednak udowodnić na boisku. Przeciwnik nie podda się bowiem bez walki. Udane otwarcie sezonu na pewno doda Czerwonym pozytywnej energii i wiary we własne możliwości, a braki techniczne oraz kondycyjne gracze postarają się nadrabiać ambicją i walecznością.

Często przy takich okazjach kibice i trenerzy obawiają się oczywiście przerostu ambicji, która u niżej notowanych zespołów przeradzać się może w boiskową agresję. Poprzednie edycje pucharowych rozgrywek każą jednak odłożyć podobne teorie do lamusa. Na szczęście wizyty u innych przedstawicieli klasy A czy też B nie były starciami bardziej brutalnymi od meczów III lub IV ligi. Oby podobnie było we wtorek, a spotkanie z Czerwonymi – prawdopodobnie pierwsze w długiej historii obu klubów (powstanie klubu z Cewkowa datuje się na rok 1964) – pozostało w pamięci ze względu na walory czysto piłkarskie.

Początek meczu w Nowym Dzikowie o godzinie 16.30. Na relację zapraszamy jak zawsze na nasz profil na facebooku.

Pozostałe pary II rundy Pucharu Polski na szczeblu okręgu:
wtorek (4 września)
Pogoń-Sokół Lubaczów – Sokół Sieniawa

środa (5 września)
Fredro Surochów – Wólczanka Wólka Pełkińska
MKS Kańczuga – San Hureczko
Wiraż Chłopice – Polonia Przemyśl
Biało-Czerwoni Kaszyce – Motor Grochowce

środa (12 września)
Płomień Morawsko – KS Wiązownica
Błękitni Grzęska – Piast Tuczempy

Brak komentarzy

No comments yet.

RSS feed for comments on this post.

Sorry, the comment form is closed at this time.