Młodzi nie zawiedli

W spotkaniu II rundy szczebla okręgowego Pucharu Polski obyło się bez niespodzianki. JKS nie miał większych problemów z pokonaniem Czerwonych Cewków, wygrywając z A-klasowym rywalem 5:0 po golach Mateusza Jurczaka, Karola Ptasznika i Adriana Brodowicza, który popisał się hat-trickiem.

Pojedynek w Nowym Dzikowie – co było do przewidzenia – był jednostronnym widowiskiem. Jarosławianie przeważali przez całe spotkanie, co chwila stwarzali sobie sytuacje do zdobycia gola i mogli ten mecz wygrać znacznie wyżej (Czerwonych trzykrotnie – po strzałach Karola Ptasznika, Pawła Oziębły i Bernarda Ciurki – uratowała poprzeczka).

Walczący o piłkę Karol Ptasznik (fot. Dominik Budzowski)

Nie o rekordy tu jednak chodziło, a o przejście do kolejnej rundy, danie możliwości gry rezerwowym w większym wymiarze czasowym, a przy tym uniknięcie niepotrzebnych urazów przed meczami ligowymi. O to ostatnie nie trzeba było się jednak martwić. Spotkanie toczono w duchu fair play, a sędzia nie miał żadnej okazji do choćby upominania któregokolwiek z graczy z powodu zbyt ostrej gry.

Losy awansu do kolejnego etapu jarosławianie rozstrzygnęli właściwie między 19. a 39. minutą spotkania. W tym krótkim okresie udokumentowali swoją wyższość zdobyciem aż czterech goli. Zaczęło się od celnej główki Mateusza Jurczaka, który wykorzystał dośrodkowanie Dawida Kuligi z rzutu rożnego. 9 minut później po akcji tego ostatniego gracza i jego nieprzyjemnym strzale bramkarz Czerwonych, Rafał Bander, odbił piłkę wprost pod nogi Karola Ptasznika, który z bliska dopełnił formalności.

Swoją szansę na pokazanie się z dobrej strony bez dwóch zdań wykorzystał Maksymilian Szakiel (fot. Dominik Budzowski)

Kolejne trafienia były autorstwa rozgrywającego dobre zawody Adriana Brodowicza. Młody pomocnik potrafił znaleźć się w „szesnastce” jak rasowy snajper, zdobywając w pierwszej połowie dwa gole, a po przerwie dokładając jeszcze trzeciego. Niczym typowy lis pola karnego skutecznie dobijał obronione przez miejscowego golkipera strzały Sebastiana Pawlaka (38. min) i Mateusza Jurczaka (56.), a także wykorzystał prostopadłe podanie Wadima Ukrainca (39.).

Chwaląc naszą drużynę za umiejętność kreowania sytuacji na wąskim boisku przy skomasowanej obronie rywala, trzeba jednak wspomnieć, że ambitni gospodarze, dla których uprawianie piłki nożnej to przede wszystkim ogromna pasja, również mogli pokusić się o honorowe trafienie. W pierwszej połowie debiutującego w bramce JKS w oficjalnym meczu Dominika Lisa strzałem z dalszej odległości o mało nie zaskoczył Konrad Mrówka, zaś w 70. minucie młody jarosławski golkiper wygrał pojedynek sam na sam z Fabianem Nieckarzem.

Sebastian Pawlak i Adrian Brodowicz. Czy starszemu z naszych wychowanków rośnie konkurent do miejsca w składzie? (fot. Dominik Budzowski)

Dla drużyny Pawła Załogi wyjazd do Nowego Dzikowa był więc udaną i przyjemną wyprawą. Szczególnie dla młodzieży, bo oprócz wspomnianych wyżej: Brodowicza i Ptasznika bardzo dobre zawody rozegrał Maksymilian Szakiel, który świetnie czytał grę oraz bardzo często podłączał się do akcji ofensywnych. W drugiej połowie ciekawe zmiany dali również Oliwier Pilch i mający znakomite warunki fizyczne Bernard Ciurko, z których klub może mieć w przyszłości sporo pożytku.

Puchar Polski na szczeblu okręgu – II runda
Czerwoni Cewków – JKS Jarosław  0:5 (0:4)
0:1 Jurczak 19′
0:2 Ptasznik 28′
0:3 Brodowicz 38′
0:4 Brodowicz 39′
0:5 Brodowicz 56′

Czerwoni: Bander – Leńczuk, Sołtys (78′ Czyż), Sobków, Granisz (70′ A. Żyła) – Mrówka (63′ K. Jabłoński), P. Lis, Rokosz, Czarny, Trybuszek (70′ D. Witko) – F. Nieckarz (78′ Mirosław Wawrejko)
JKS: D. Lis – Szakiel, Sobolewski (57′ Bańka), Saramak, Kuliga – Ptasznik (57′ Pilch), Ukrainec (46′ Broda), Raba, Brodowicz – Pawlak (46′ Oziębło), Jurczak (57′ Ciurko)

Widzów: 150

Brak komentarzy

No comments yet.

RSS feed for comments on this post.

Sorry, the comment form is closed at this time.