Stałe fragmenty siłą Wisłoka

Z ostatniego w tym roku meczu wyjazdowego jarosławianie wrócili bez zdobyczy punktowej. W Wiśniowej JKS przegrał z miejscowym Wisłokiem 0:2.

Spotkanie świetnie ułożyło się dla gospodarzy, którzy prowadzenie objęli już w 9. minucie, a później skutecznie uniemożliwiali naszej drużynie konstruowanie akcji ofensywnych. Zwycięstwo Wisłoka było zasłużone, a czarno-niebiescy dopiero w końcówce mogli pokusić się o gola honorowego.

Jak padły gole
1:0 Maciej Maślany 9′ (karny)
Nieporozumienie między naszymi obrońcami wykorzystał Dawid Zimny, który wpadł z piłką w pole karne i został sfaulowany przez Pawła Oziębłę. Podyktowaną jedenastkę bardzo pewnie wyegzekwował Maciej Maślany.

2:0 Waldemar Złotek 58′
Maciej Maślany dośrodkował piłkę z rzutu wolnego z dalszej odległości, głową zgrał ją Wiesław Kozubek, a akcję celnym strzałem – również głową – wykończył Waldemar Złotek, który na placu gry pojawił się zaledwie minutę wcześniej.

Wisłok: Wieczerzak – Kozubek, Kuta, Kocój, S. Boruta – Zimny (57′ Złotek), Guzek, Stanisz, Maślany, K. Szymański (87′ Koczela) – M. Szymański (86′ Maik)
JKS: Lis – Broda (69′ Brodowicz), Szakiel, Saramak, Przewoźnik – Bała, Sobolewski (80′ Pilch), Ukrainec, Pawlak, Kuliga (46′ Bańka) – Oziębło (66′ Ptasznik)

Sędziowali: Jakub Kozner oraz Antoni Pelczarski i Piotr Frankowicz (Krosno)
Widzów: 100

Więcej o meczu w najnowszym numerze tygodnika „Życie Podkarpackie”

Brak komentarzy

No comments yet.

RSS feed for comments on this post.

Sorry, the comment form is closed at this time.