Skromne, ale zasłużone zwycięstwo

Jarosławscy piłkarze odnieśli w sobotę cenne zwycięstwo na trudnym terenie. W Ropczycach JKS pokonał drużynę Błękitnych 1:0.

Nasi rywale przystępowali do tego spotkania opromienieni wygraną nad Polonią oraz przede wszystkim wysokim zwycięstwem nad Stalą Sanok 5:1. Miejscowi kibice liczyli na kolejne gole najskuteczniejszego w ich szeregach Mariusza Wiktora, który od początku rozgrywek pięciokrotnie trafiał do bramek rywali. Tym razem został jednak skutecznie wyłączony z gry przez duet jarosławskich stoperów, którzy tylko raz pozwolili mu stanąć oko w oko z Tomaszem Sirykiem. Ten zresztą wyszedł z tego pojedynku obronną ręką.

Zwycięstwo jarosławian było zasłużone. Cieszy fakt, że pierwszy raz w sezonie JKS nie stracił gola, w czym zasługa nie tylko obrońców, ale i wspomnianego Siryka. Nasz golkiper dwukrotnie interweniując w doliczonym czasie gry na linii bramkowej po strzałach Krzysztofa Orzecha i Michała Cacha, uratował swój zespół przed niechybną utratą gola i dwóch punktów.

Jarosławianie spodziewali się trudnej przeprawy i faktycznie o zwycięstwo nie było łatwo (fot. Dominika Ospelt)

Tej nerwowej końcówki podopieczni Pawła Załogi uniknęliby, gdyby w drugiej połowie wykorzystali jedną z kilku doskonałych okazji do podwyższenia jednobramkowego prowadzenia. Marek Soczek trafił jednak tylko w słupek, zaś Adrianowi Brodowiczowi raz zabrakło centymetrów, by sięgnąć piłki przed bramką, a raz – zimnej krwi, by wykończyć dwójkową akcję z Oliwierem Pilchem. Skuteczność tym razem nie była mocną stroną, ale cieszy fakt, że mimo to JKS zdołał pokonać zespół, który jeszcze niejednemu rywalowi napsuje sporo krwi.

Jak padł jedyny gol
0:1 Sebastian Sobolewski 49′
Po uderzeniu Kamila Bały bramkarz Błękitnych, Grzegorz Flasza (był to jego pierwszy mecz w Polsce po ośmioletnim pobycie w Norwegii), sparował piłkę na rzut rożny. Z narożnika dośrodkował Sebastian Pawlak; Flasza nieatakowany przez nikogo popełnił kardynalny błąd, wypuszczając z rąk futbolówkę, którą z bliska do siatki skierował Sebastian Sobolewski.

Sebastian Sobolewski nie tylko walczył w środku pola, ale i zachował zimną krew pod bramką przeciwnika

Błękitni: Flasza – Kmiotek (81′ Bartłomiej Darłak), Waszczuk, Bartosz Darłak (79′ Świętoń), Cach – Majka (74′ Orzech), Sulisz, Piwowar (90+1′ Kukla), Majcher (63′ Ł. Kosiba), Siepierski (90+1′ Pazdan) – Wiktor
JKS: Siryk – Ptasznik, Szakiel, Saramak, Bartnik – Soczek, Sobolewski, Oziębło (46′ Brodowicz), Bała (66′ Pilch) – Raba, Pawlak (90+4′ Kopcio)

Bartosz Darłak 28′, Siepierski 69′ Sulisz 70′, Piwowar 80′, Orzech 86′ – Bartnik 50′, Soczek 71′
Sędziowali: Jakub Kozner oraz Antoni Pelczarski i Mateusz Dziok (Krosno)
Widzów: 300

Więcej o meczu w tygodniku „Życie Podkarpackie”

Brak komentarzy

No comments yet.

RSS feed for comments on this post.

Sorry, the comment form is closed at this time.